Zapewne ostatnio natknąłeś się na nie jedną informację o grupie .net (a jak nie to na pewno się natkniesz), w szczególności grupę eastgroup.pl. Czy to może widziałeś informację o spotkaniu na plakacie na wydziale, ulotka o grupie, mailu, czy może już wcześniej znałeś, wiedziałeś, czym jest grupa .net.
Właśnie rozpoczął się nowy rok akademicki, a wraz nim nowy sezon działania grupy na wydziale. Jak zawsze na początku roku grupa szuka nowych członków, który będą chcieli przychodzić na spotkania, prowadzić prezentacje, warsztaty, czy po prostu uczestniczyć w różnych inicjatywach podejmowanych przez grupę. Dzisiaj chciałem się podzielić tym, co dzięki grupie osiągnąłem. Może moje przeżycia zachęcą Cię, do zaangażowanie w życie grupy, a co za tym idzie danie sobie dodatkowej szansy na osiągnięcie sukcesu w życiu. A chyba każdy chce osiągnąć coś fajnego i czerpać z tego korzyści, frajdę, przyjemność, prawda?
Swoją przygodę zacząłem w sumie wraz z utworzeniem grupy na wydziale. Choć prawda, dzisiaj przez mgłę pamiętam spotkanie Karola Wituszyńskiego z studentami naszego wydziału, na którym opowiadał o tym, czym jest grupa. Ale już w tedy widziałem, że zawsze warto zaangażować się w pracę koła naukowego, czy innego tego typu tworu (mniejsza o to, czy zajmuje się technologią Microsoftu, Sun, Oracla, czy innej firmy).
Takie prawdziwe moje zaangażowanie w działanie grupy rozpoczęło się wraz początkiem drugiego roku studiów. Wtedy grupa rozpoczynała pracę z większym rozmachem. Miałem wielką ochotę poznać .NET. W tym samym czasie miałem na studiach na programowaniu obiektowych jave i chciałem porównać obie technologie, zobaczyć, która mi lepiej podpasuje i zagłębić się w nią. Jak widać padło na .NET, w głównej mierze z racji działaniu w grupie. Chyba nie ma nic bardziej motywującego do pracy i rozwoju na sobą niż spotykanie się z podobnymi ludźmi, z ludźmi o podobnych zainteresowania i uczenie się nawzajem.
Z początku uczyłem się c# po to, aby pokazać się na grupie przez poprowadzenie spotkania. Chciałem pokazać, że warto mi dać szansę na coś fajnego, gdzie mógłbym się wykazać. I co się okazało? Ta szansa bardzo szybko przyszła. Grupa dostała do stworzenie system w ASP.NET. Długo z Dawidem Cieszyńskim się nie zastanawialiśmy i zgłosiliśmy się do tego projektu. Co fajne wtedy o ASP.NET wiedzieliśmy tyle, że coś takiego jest :D Ale praca na tym projektem spowodowała, że bardzo szybko dowiedzieliśmy się nie tylko tym, czym jest ASP.NET, jak z tego korzystać ale też o wielu innych rzeczach przydatnych każdemu programiście. Od tamtej pory wiem, że nie ma lepszego sposobu na poznanie jakieś technologii inaczej niż realizacja projektu z wykorzystaniem tej niej. Dlatego jak chcesz się czego nauczyć, zrób jakiś projekt. Jak nie masz pomysłu, co można zrobić napisz do mnie, na pewno coś fajnego się znajdzie do stworzenia.
Z czasem przyszedł taki czas, że Krzysiek Sopyła ówczesny Student Partner kończył swoje studia i musiał wybrać nowego SP. Widać bardzo spodobało mu się moje zaangażowanie w grupę i zaproponował mi przejęcie grupy. Swoją drogą chcę tylko przypomnieć, że ja również w tym roku kończę studia, więc gdzieś za ciut ponad pół roku będę się rozglądał za moim zastępcą, czyli wiesz co trzeba robić? ;)
Zostanie SP otworzyło wręcz nieskończone możliwości wykazania się oraz swojego rozwoju. Korzyści tego są niebagatelne.
Chciałbym wspomnieć o dwóch korzyściach. Pierwszą korzyścią, myślę, że największą i najfajniejszą to możliwość poznania dużego grona genialnych ludzi. Czy to lokalnie w Olsztynie, czy to ludzi z całej Polski. Najfajniej to widać to takich wydarzeniach jak MTS, na którym właśnie co miałem okazje być. Na każdym kroku spotykało się kogoś znajomego, wspominało się nie jedną śmieszną historię lub rozmawiało się o przyszłości. Ba nawet zdarzyło mi się opuścić jedną sesję właśnie po to, aby dowiedzieć się co słychać u innych.
Drugą mega korzyścią i podziękowaniem za zaangażowanie był mój wyjazd do Barcelony na TechEd. Tydzień w Barcelonie, na największej konferencji Microsoft w Europie jest czymś niesamowitym, tego nie zapomnę się chyba nigdy. Jak ktoś by mi powiedział na początku mojej przygody z grupą .net, że dwa lata później pojadę do Barcelony to bym go wyśmiał. A jednak udało się, Ty też masz szansę uczestniczyć w czymś takim, wystarczy tylko chcieć.
Korzyści uczestnictwa w grupie jest wiele. W sumie bardziej nazwałbym je możliwościami. Zależą tylko od Ciebie, czy je wykorzystasz.